sobota, 4 lipca 2015

Will Grayson, Will Grayson-Recenzja książki


Will Grayson, Will Grayson


"Interesujesz się kimś, kto nie może odwzajemnić twoich uczuć, bo nieodwzajemnioną miłość łatwiej przeżyć niż odwzajemnioną."


Okładka książki Will Grayson, Will Grayson
  • Ilość stron: 366
  • Wydawnictwo: Bukowy Las
  • Ilość rozdziałów: 20
  • Autor: John Green, David Levithan




Pewnego zimnego wieczoru w Chicago przecinają się ścieżki dwóch Willów Graysonów. Nazywają się tak samo, ale do tej chwili żyli w zupełnie różnych światach. Teraz ich życie rusza w całkiem nowym i nieoczekiwanym kierunku. Po drodze jest miejsce na przyjaźń i miłość, muzykę i futbol, a emocjonalna plątanina znajduje kulminację w najbardziej szalonym i spektakularnym musicalu, jaki kiedykolwiek wystawiono na deskach licealnych scen.


"miłość to silny narkotyk."


Może zacznę od tego, że kupując tę książkę, nie miałam pojęcia, że jej głównym wątkiem jest homoseksualizm. Wydawnictwo nigdzie nie zamieściło o tym informacji. Pewnie bało się, że zrobi tej powieści antyreklamę. Znając ludzi, połowa z nich, gdyby dowiedziała się, że w "Will Grayson, Will Grayson" występują geje, nie sięgnęłaby po tę książkę. Mi sam wątek nie przeszkadzał. Problem stanowiły jedynie czasami dziwne dialogi, i teksty. 

"chodzi mi o to, że miłość i prawda są ze sobą powiązane. jedno sprawia, że drugie jest możliwe, rozumiesz?"


Jak można się domyślić, narratorami tej powieści są dwaj Willowie Graysonowie. Ich charaktery są bardzo dobrze wykreowane.

"Bycie w związku to twój wybór. Bycie przyjacielem to po prostu coś, czym jesteś."


Pierwszy Will Grayson to zwyczajny nastolatek, którego mottem życiowym jest "siedź cicho". Zadaje się jedynie z "Paczką Przyjaciół", która ostatnio się nieco wykruszyła, i Kruchym, który wcale nie jest taki kruchy.  

"Jedni mają życie, inni mają muzykę."



Drugi will grayson ma jednego przyjaciela i przyjaciółkę, której i tak nie lubi. Prawdopodobnie cierpi na depresję. Wszędzie dostrzega minusy. Jest typem buntownika. Sprzeciwia się komunikatorom społecznościowym i skrótom typu <3 czy lol, a jednocześnie żyje w świecie internetu. 


"jestem cały czas rozdarty pomiędzy decyzją, czy zabić siebie, czy też zabić wszystkich wokół."


Pierwszego Willa Graysona stworzył John Green, a drugiego David Levithan. Związałam się z nimi, co jest dla mnie bardzo ważne, bo pozwala mi się bardziej wczuć w ich historie, patrzeć na świat z ich punktu widzenia. Te dwie postacie nie miały jednak ze sobą zbyt dużo wspólnego. Jedyne co ich łączyło to, według mnie, osoba Kruchego. 

"[...] masz wpływ na wybór swoich przyjaciół, masz wpływ na kształt swojego nosa, ale nie masz wpływu na kształt nosa swoich przyjaciół."



narracja drugiego willa graysona trochę mi przeszkadzała. Napisałam to zdanie specjalnie bez wielkich liter, bo tak właśnie wyglądają wszystkie rozdziały napisane przez Levithana. Autor wyjaśnia, że wynika to ze sposobu, w jaki jego bohater spostrzega  siebie, jego problemów, depresji. Mówi, że małe litery będą drażnić tylko z początku, a potem przestaną. Niestety, mnie irytowało to do ostatniej strony. 

"a potem mnie przytula. wyobraźcie sobie, że przytula was sofa. to mniej więcej takie samo uczucie."




Ta książka ma jednak wiele zalet. Tak jak już wspomniałam, postacie są bardzo oryginalne i dobrze wykreowane. Każda jest inna, ma coś, co ją wyróżnia. Czytając ją, wielokrotnie się śmiałam. Akcja nie była przewidywalna, bohaterowie często mnie zaskakiwali. Oprócz tego, porusza ważne tematy, takie jak miłość, przyjaźń, czy tolerancja. Czyta się ją szybko, tak  jak wszystkie książki Johna Greena, chociaż w tym wypadku była to też zasługa Levithana. Myślę, że będzie idealnym pomysłem na wypełnienie wolnego, wakacyjnego czasu.


  Wiesz, co jest parszywe w miłości?
Że jest tak mocno związana w prawdą.